Zobacz również
Strony

postheadericon PRL-owski sen o „M4”

Powojenna Polska, ze wszystkimi swoimi tragicznymi cieniami, represjami władzy wobec społeczeństwa, zbrojnego podziemia niepodległościowego, czy Kościoła, cechowała się czymś niepodważalnym, czego próżno szukać w naszej rzeczywistości dzisiaj – gwałtownym „boomem” demograficznym. Skutkiem tego dużego wzrostu liczby Polaków w pierwszych dekadach II poł. XX wieku był m.in. bezprecedensowy problem mieszkaniowy, jaki stał się faktem już w latach sześćdziesiątych. W odpowiedzi na to wyzwanie, władza zintensyfikowała swoje działania w tym zakresie, duże środki inwestując w budownictwo. Taka polityka władzy doprowadziła znacznego wzrostu ilości nieruchomości mieszkalnych w kraju, dzięki powstawaniu tzw. osiedli z wielkiej płyty, najczęściej na obrzeżach wielkich ośrodków miejskich. Choć architektura tego typu nie wszystkim musi się podobać – i zazwyczaj tak właśnie jest – to pozwoliła ona rozładować olbrzymi „głód mieszkaniowy”. Własne mieszkanie stało się w pewnym momencie obiektem żądz milionów Polaków (podobnie jak Fiat 126p), a jego otrzymanie symbolem wzrostu społecznego statusu. Największą intensyfikację budownictwa w kraju szacuje się na lata siedemdziesiąte – tzw. „dekadę Gierka” – wiążąc się z kredytami inwestycyjnymi zaciąganymi przez władzę zagranicą. Wielkie osiedla z tamtych czasów do dziś są domem dla milionów ludzi, choć wielu straszą swoim specyficznym wyglądem.

Comments are closed.